Wiesz, czy nie wiesz?
NIE ODPUSZCZAJ #37
No dobra, większość ludzi myśli, że żeby zarabiać online, musi się nauczyć jakiejś umiejętności. Montażu, copywritingu, grafiki, social mediów, tworzenia produktów cyfrowych, sprzedaży, itp.
no i tak, to prawda. Ale to dopiero połowa.
Druga połowa tego całego sukcesu(ta, o której nikt nie mówi) to fakt, że możesz mieć umiejętność i dalej nie zarabiać. Bo nie wiesz, jak jej UŻYĆ.
Mówię z doświadczenia.
Gdy zaczynałem coś tam sensownego w swoim życiu robić, to uczyłem się montować filmy. Zaczynając od lets playów (?) z minecrafta, za które byłem hejtowany na YouTubie i jedynie mój ziomek i jego siotra lajkowały moje filmy. Tak minęło kilka lat i faktycznie czułem, że umiem montować filmy.
Ale nie miałem pojęcia, jak to zamienić w pieniądze. Tfu sorry, ja nawet nie wiedziałem, że mogę z tego zrobić jakieś pieniądze. No i tak montowałem dla siebie, bo to lubiłem.
Jakiś czas później zacząłem się uczyć copywritingu. Na początku byłem do dupy, później byłem chujowy, następnie miałem wrażenie, że jestem idiotą, ale jakieś tam mikro wygrane były (dostawałem feedback, więc wiedziałem, czy idę w dobrym, czy złym kierunku), aż w końcu doszedłem do poziomu, gdzie czułem, że jestem dobry.
Ale dalej nie wiedziałem, jak to sprzedać.
Między innymi dlatego pisałem do ludzi coś w stylu “hej, mogę Tobie montować”, albo “hej, mogę Tobie pisać maile” kompletnie nie rozumiejąc wtedy, że ludzie w dupie mają to, że będę im montować filmy, czy pisać maile.
Więc siedziałem tak z umiejętnościami, które były warte tysiące złotych i zarabiałem na nich okrągłe 0 zł miesięcznie.
Przełom nastąpił, gdy zrozumiałem jedną rzecz:
To nigdy nie chodzi o narzędzie. Chodzi o rezultat, jaki przyniesiesz drugiej osobie.
Nie „będę dla Ciebie montować filmiki” tylko „pomogę Ci dotrzeć do większego grona odbiorców”.
Nie „napiszę Ci maile” tylko „sprawię, że ludzie, którzy Cię obserwują, sami będą chcieli od Ciebie kupować”.
To zmienia wszystko. Bo nagle nie jesteś w głowie odbiorcy kolesiem od montażu za 200 zł tylko kimś, kto przynosi pieniądze.
I m.in. dlatego copywriting jest tak uniwersalną umiejętnością. Bo pisanie, które sprzedaje, działa wszędzie. Możesz dzięki niemu chociażby:
pisać oferty, które zamieniają oglądających w kupujących
tworzyć posty i reklamy, które przyciągają klientów
budować sekwencje maili, które sprzedają na autopilocie
pisać opisy produktów, które zwiększają konwersję
tworzyć skrypty do filmów, które budują zaufanie i sprzedają
pisać landing page’e, które zamieniają ruch w pieniądze
Musisz jedynie zrozumieć biznes, któremu pomagasz. A żeby to zrobić, ten biznes musi Cię interesować, albo pieniądze muszą być na tyle duże, że zainteresowanie przyjdzie samo.
Potem łączysz kropki: Twoja umiejętność + ich problem = pieniądze dla obu stron.
Moja droga do zrozumienia tego zajęła mi zdecydowanie za długo. Bo nie wiedziałem czego nie wiem. Nikt mi tego nie powiedział.
Dlatego widzisz tego maila.
Więc jeśli masz już jakąś umiejętność, czy wiesz, jak ją sprzedać?
A jeśli jeszcze jej nie masz takiej umiejętności, a chcesz się ich nauczyć, to słuchaj. Prowadzę Klub 180. Czyli co? Czyli społeczność ze mną w środku, oraz ponad 150 innymi ludźmi w drodze do zarabiania online. W środku znajdziesz m.in. kurs copywritingu, brandingu, montażu i tego, jak budować markę osobistą, tworzyć produkty cyfrowe i je sprzedawać bez zabijania tej marki.
Obecnie cena to 399 zł miesięcznie, ale kolejny nabór startuje 1 kwietnia (nie, to nie żart przez prima aprilis) i wtedy cena będzie wynosić 180 zł miesięcznie.
Więc info wkrótce, ale póki co, tutaj link: skool.com/klub-180/
A jeżeli nie planujesz tam dołączać, zapraszam Cię do naszego chatu, tam za free możesz mi zadać jakiekolwiek pytanie.
Nie odpuszczaj
Jakub



