Strach
jest tego wart
Strach ma duże zęby, tyle że nieprawdziwe.
Wczoraj urodził mi się syn.
I szczerze? Byłem posrany w trzy dupy.
Zwłaszcza że pierwszego dnia (wczoraj) praktycznie cały dzień się darł.
Nie sorry, WYŁ.
Najgłośniej ze wszystkich dzieci.
Próbowałem go brać na ręce i… ryczał.
Próbowałem mu dać jeść i… ryczał.
Próbowałem go przewinąć i… ryczał.
Ale podszedłem do tego z tym samym podejściem , z którym podchodziłem do zarabiania na copywritingu:
Chuj, zajmie mi to dłużej i będę popełniać błędy ale w końcu się uda. Udało się.
Ogarnąłem jego wzorce i w skrócie się dogadaliśmy.
Chcę Ci przez to powiedzieć, że rozumiem Twój strach, ale to naprawdę proste + każdego dnia możesz mnie o wszystko pytać.
Nie bój się, życie po tej drugiej - wolnej - stronie jest zajebiste i w pełni warte spróbowania.
Dołącz do Klubu 180: https://www.skool.com/klub-180/
Cena wzrasta po 22:00 DZIŚ.
-Jakub


