Spokojnych Świąt
ODPUŚĆ #1
Od miesięcy piszę do Ciebie wiadomości z serii „Nie odpuszczaj”.
A dziś mówię… odpuść.
Gdy będziesz jutro siedzieć przy stole, będzie choinka, prezenty, rodzina, pierogi, barszcz, może kilka innych potraw.
Chciałbym, żebyś wtedy na chwilę się zatrzymał i rozejrzał.
A następnie zastanów się i sam sobie odpowiedz na to pytanie:
Kto za to wszystko zapłacił?
Kto kupił prezenty pod choinką?
Kto postawił tę choinkę?
Czyj to dom, w którym się zebraliście?
Kto gotował? Kto sprzątał? Kto pakował prezenty godzinami?
Kto się pocił i gotował w kolejkach po sklepach i kurwował stojąc w korkach?
Kto przez cały rok pracował, żeby ten jeden wieczór mógł wyglądać tak, jak wygląda?
Może to Twój ojciec. Może dziadek. Może wujek. A może to Twoja mama?
U mnie tak było.
Przez całe moje dzieciństwo (albo chociaż tą część, którą pamiętam) to ona była filarem. Ona wszystko organizowała. Ona gotowała, sprzątała, pakowała, ogarniała, no i pracowała ponad 12h prowadząc żabkę, później dwie.
I patrzyłem latami, jak ją to męczyło.
Jak dawała z siebie wszystko, żeby święta były idealne - a potem po wszystkim sprzątała i co jakiś czas, rzadko (bo raczej nie chciała, abym to nie widział) padała ze zmęczenia mając łzy w oczach. To nie był miły widok.
Dlatego jeśli czyta to jakaś kobieta - ta, która wszystko kupuje, organizuje, gotuje, sprząta, pakuje i ogarnia, podczas gdy Twoja druga połówka nie robi nic...
Do Ciebie głównie skierowany jest podtytuł tego maila.
A jeśli jesteś facetem i czytasz ten mail, wierzę, że nie chcesz być takim człowiekiem.
Sam dziś uważam, że mężczyzna powinien być filarem.
Nie dlatego, że kobieta jest słabsza.
Dlatego, że ją szanuje i chce dać jej odpocząć.
Dlatego, że chce dbać o rodzinę.
Może to mnie czyni staroświeckim.
Czy to źle?
Żadne ekstremum nie jest dobre.
Najlepiej żyje się nam, gdy wzajemnie się uzupełniamy.
Dzisiejsza wiadomość nie jest po to, aby zainspirować Cię do działania.
Wręcz przeciwnie.
Dzisiejszy wieczór, jutro i pojutrze to Twój czas na regenerację.
Wykorzystaj go w pełni.
Najgorsze co możesz robić - nie tylko teraz, ale cały rok - to być jak migająca żarówka.
Nigdy w pełni zgaszona. Nigdy w pełni zapalona.
Ciągle na pół gwizdka. Ciągle „trochę pracuję, trochę odpoczywam”.
Teraz jest moment, żeby się w pełni zgasić.
Nabrać energii na to, co nadchodzi.
Zjedz te pierogi. Przytul bliskich. Odpocznij.
A potem - wracamy do roboty.
Bo następne święta powinny być Twoją zasługą.
To tyle, takie coś do przemyślenia podczas zwolnionego tempa przez najbliższe dni.
Spokojnych Świąt Tobie i Twoim bliskim.
- Jakub


