NIE ODPUSZCZAJ #41
Skłamałem.
Powiedziałem, że Wyzwania 180 więcej nie będzie.
Skłamałem.
Skłamałem, bo nie wiedziałem wtedy tego, co wiem dzisiaj.
Po Wyzwaniu 180 stworzyłem Klub 180, czyli zamkniętą społeczność dla ludzi, którzy chcieli iść dalej. Zaawansowane tematy, strategie, zarabianie, budowanie czegoś swojego.
I wiesz co zauważyłem?
Że większość ludzi, która dołączała spoza Wyzwania 180, jeszcze nie była gotowa na to pójście dalej.
Za każdym razem gdy ktoś rezygnował, pisałem i pytałem dlaczego.
I co?
Nie rezygnowali dlatego, że treści były złe.
Nie dlatego, że społeczność nie działała.
Rezygnowały, bo nie miały fundamentów.
Jeden z członków napisał mi tak:
I to nie był jedyny taki przypadek.
Ludzie pisali, że nie mają czasu.
Że nie wiedzą czego nie wiedzą.
Że brakuje im motywacji.
Że się pogubili.
Że nie mają struktury.
Innymi słowy, brakuje im solidnej maszyny.
Wyobraź sobie, że próbujesz wpakować 1000 koni mechanicznych do Renault Clio.
Co się stanie? No co… rozpierdoli się. Tak jak Ty gdy zaczniesz próbować robić 200% tego co obecnie, bez dobrego fundamentu.
Toyota Supra zasłynęła z tego, że była zbudowana pod modyfikacje. Mogłeś wrzucić w nią 1000 koni i zapierdalała jak rakieta.
Ty jesteś tym samochodem.
A Wyzwanie 180 to warsztat, w którym budujesz tę maszynę od zera, żebyś mógł później wrzucać kolejne biegi bez rozpadania się.
Gdy ja zaczynałem, pracowałem na dwóch etatach, prowadziłem klientów po godzinach, próbowałem YouTube’a, dropshippingu, Allegro, aż w końcu powstał projekt QUELITAS.
Czyli co?
Czyli pracowanie ponad 12 godzin dziennie, 7 dni w tygodniu, przez kilka lat.
Byłem w stanie tyle dźwigać, bo miałem fundamenty. W samorozwoju siedziałem już ponad 5 lat. Znałem techniki produktywności, zarządzania energią, skupienia, itd.
Nie byłem najmądrzejszy, ale wiedziałem, że wytrwam dłużej niż wszyscy inni.
I to wystarczyło.
Ale dla większości ludzi samorozwój to “cringe”. Więc kiedy próbują nauczyć się umiejętności, która może ich doprowadzić do 5, 10, czy 20 tysięcy miesięcznie, to ODPUSZCZAJĄ.
Dlaczego?
Bo “nie mają czasu”.
Bo im się “nie chce”.
Bo jakaś inna pierdolona wymówka.
I tak aż do końca. Czekając na gwiazdkę z nieba.
Dlatego Wyzwanie 180 wraca.
Ale nie takie samo co ostatnio. Wraca lepsze. Bardziej dopracowane. Z moim codziennym wsparciem, z rankingiem uczestników, z większymi nagrodami, z lepszą platformą dostosowaną do Wyzwania, większymi bonusami i rozbudowanymi materiałami. I tym razem… w niższej cenie, ale płatnej co miesiąc. Tak żebyś widział, że nadal za to płacisz i żeby żał Ci było odpuścić.
1 maja startuje pre-order do II edycji.
Więcej szczegółów podam Tobie wtedy.
Nie odpuszczaj,
Jakub
PS. Każdy chce zarabiać wielkie pieniądze. Ale droga do wolności jest trudna i nikt nie mówi dlaczego. Nie dlatego, że umiejętności są takie ciężkie. Dlatego, że bez fundamentów odpuszczasz po kilku tygodniach i wracasz do scrollowania, narzekania i czekania na lepszy moment, który nigdy kurwa nie nadchodzi.



