NIE ODPUSZCZAJ #19
Rady są jak leki - to, co leczy jednego, może zatruć drugiego. Sprawdź najpierw lekarza, potem weź tabletkę.
Często pytamy o rady ludzi, aby podjąć decyzję o tym, co MY powinniśmy zrobić.
Ale przecież, to Ty wiesz najwięcej o swoim życiu i motywacją za TYM pytaniem. Oczekujesz na odpowiedź, która pozwoli Ci zmienić coś w Twoim życiu.
Ty znasz każdy szczegół. Ty wiesz, co już próbowałeś. Ty wiesz, jakie masz ograniczenia i możliwości. A ten, kogo pytasz o radę, prowadzi zupełnie inne życie niż Ty.
Więc jeśli pytasz kogoś o radę, to jego m.in. odpowiedź na Twoje pytanie zaprowadziła go do miejsca, w którym dziś się znajduje. Rozumiesz?
Sedno tkwi w tym, że jeśli ktoś daje radę Tobie, to zazwyczaj jego rada jest dobra dla niego samego z przeszłości.
Dlatego bardzo możliwe, że dla Ciebie, czy dla mnie ta rada nie będzie wcale pomocna.
Zignorowałem dużo rad i... dobrze zrobiłem.
Zignorowałem rady o:
nie czytaniu komentarzy w mediach społecznościowych pod moimi postami
znalezieniu sobie dziewczyny z mojego miasta
niepowielaniu moich "głupich" pomysłów
życiu "bezpiecznie" jak każdy
"przygotowaniu się" na to, że jak zacznę pracować, to przestanę chodzić na siłownię
I tak dalej i tak dalej…
Co ciekawe, zazwyczaj ludzie w gorszym miejscu dają najwięcej rad. Chyba że to tylko moje obserwacje?
Wierzę, że to jest spowodowane nieświadomością, że większość ludzi nie chce rad przez arogancję i ich nie wdroży, nawet jeśli miałyby zmienić ich życie.
Ale jest różnica między ignorowaniem rad a mądrym filtrowaniem.
Dziś gdy pytam kogoś o radę, patrzę w jakim są miejscu w konkretnej dziedzinie mojego pytania.
Więc jeśli pytam kogoś, kto zarabia 50k miesięcznie o radę, jak piec ciasto - o czym totalnie nie ma pojęcia - wiem, że rada będzie mało użyteczna.
Ale jeśli spytam go o to, jak zarabiać fajne pieniądze, to inna para kaloszy (u Ciebie też ciągle leje?).
Dlatego najpierw analizuję, czy mogę faktycznie zyskać coś na wdrożeniu ich porady w życie.
Więc moja rada dla Ciebie brzmi:
Popatrz na mnie i przeanalizuj, czy chcesz ode mnie rady.
Pierwsze 200k zarobiłem mając 22 lata.
W wieku 23 lat zarobiłem około 250k.
Ta skala nadal rośnie.
Wszystko bez wydania złotówki na płatne reklamy.
Więc jeśli chcesz dostawać rady ode mnie na takie tematy jak marketing czy biznes, to zapraszam Cię do Founders Club - to moja ekskluzywna społeczność mailingowa za 2zł miesięcznie (1zł na projekt QUELITAS i 1zł dla bramki płatniczej Stripe).
W ramach tego członkostwa otrzymujesz:
Co miesiąc (w ostatnią niedzielę miesiąca) dodatkowego maila z konkretnymi radami, co i jak zrobić, aby więcej zarabiać.
Dodatkowo otrzymujesz największe rabaty na wszystko, co kiedykolwiek wypuszczę.
Do tej pory członkowie FC dostali zniżkę 50% na Wyzwanie 180.
Niedługo będzie jeszcze możliwość comiesięcznych LIVE Q&A, ale wszystko w swoim czasie.
UWAGA - to nie jest dla każdego.
Jeśli szukasz motywacji i chcesz działać na własną rękę bez skrótów - masz cotygodniowe maile za darmo.
Jeśli szukasz konkretnych strategii biznesowych i porad marketingowych od kogoś, kto faktycznie dzięki temu zarabia - to może być coś dla Ciebie.
WYZWANIE NA TEN TYDZIEŃ:
Przez 7 dni nie proś nikogo o radę.
Podejmuj decyzje sam i sam szukaj odpowiedzi. Masz Google, YouTube, Grok, ChatGPT, DeepSeek, Gemini.
Co gdy ktoś Ci da niechcianą radę?
Zastanów się "W jakiej dziedzinie ta osoba jest tam, gdzie ja chcę być?".
Zrób listę 3 osób, od których faktycznie chciałbyś dostać radę.
A następnie sprawdź, czy ich wyniki w danej dziedzinie to potwierdzają.
Zapisz swoje obserwacje (na kartce).
Czy podejmowanie decyzji samodzielnie było trudniejsze, czy łatwiejsze? Czegoś się nauczyłeś dzięki temu? Jakie masz przemyślenia na ten temat?
Podsumowując, jeśli spytasz dziecko o latanie samolotem, jakąś radę dostaniesz.
Ale ja z Tobą nie wsiadam.
Nie odpuszczaj,
Jakub
PS - W Founders Club nie daję ogólnych rad. Daję konkretne strategie, które sam testuję i które przynoszą mi rezultaty. Kto wie, może Tobie też się przydadzą ;)
PS2 - Jeśli po przeczytaniu tego maila nadal nie wiesz, czy warto dołączyć do FC... może to oznacza, że potrzebujesz rady kogoś innego. Ale sprawdź najpierw, czy ta osoba ma doświadczenie w dziedzinie Twojego pytania.


