NIE ODPUSZCZAJ #22
Chciej więcej
“Możesz być dumny jak kupisz coś drogiego tanio, a nie jak kupisz coś drogiego”.
Takie lub podobne (bo dokładnie nie pamiętam) słowa mówił mi kiedyś mój ojciec.
I przez długi czas żyłem w ten sposób. Cieszyłem się z promocji. Szukałem okazji. Byłem dumny z tego, że płacę mniej. Że jestem "rozsądny".
Aż do momentu, gdy zobaczyłem, jak 30-letni chłop ma 15 samochodów, zarabia kilka milionów miesięcznie, ma ogromny dom (a nawet kilka) i zwiedza świat prywatnym odrzutowcem ze swoimi przyjaciółmi i bliskimi.
I wtedy zacząłem tego chcieć.
Wtedy zapalił się we mnie ten ogień, który był tłumiony przez moje środowisko całe życie. Szkoła, rodzice, przyjaciele - wszyscy żyli "normalnie" i dlatego ja większość życia też tak żyłem.
Ale gdy zobaczyłem tego typa, coś się we mnie obudziło.
Chciałem zarabiać potężne pieniądze…
I w tym momencie niektórzy mogą pomyśleć, że to puste. Ale wiesz co?
Żeby zarobić potężne pieniądze, nie możesz być pustym człowiekiem.
Musisz stać się minimum dziesięciokrotnie lepszym niż jesteś teraz, w każdym aspekcie. Musisz rozwinąć się do poziomu, do którego żadna szkoła czy zasrane studia Cię nie rozwiną. Musisz myśleć nieszablonowo, naginać zasady, pracować więcej, uczyć się więcej i nie odpuszczać, gdy wszyscy inni odpuszczają.
Możesz pomyśleć, że to nieco ekstremalne. Ale po takie kurwa wyniki idę, Ty nie?
Póki co wiem tyle, że takie podejście działa. Zarobiłem pierwsze 200k mając 22 lata. 250k mając 23 lata i rok później osiągnąłem swój najlepszy miesiąc, robiąc 72 000 zł.
Część powie, że to nie tak dużo, ale ja zaczynałem od roznoszenia ulotek, zarabiając na jednej 10 groszy. Później dorabiałem u mamy w Żabce za 18 zł na godzinę. Później pracowałem na magazynie, na Uberze, a w pierwszej pracy w marketingu dostałem 2350 zł miesięcznie.
Musiałbym tam pracować prawie 3 lata, żeby zarobić tyle, ile zrobiłem tego jednego miesiąca.
Nie jestem od Ciebie ani mądrzejszy, ani lepszy.
Miałem średnią 3.0 w szkole, poprawiałem maturę, 3 razy zmieniałem kierunek na studiach, a na pierwszym biznesie straciłem 20k, które spłacałem następne 7 miesięcy.
Ale kurwa nie odpuściłem, bo gdy zobaczyłem, że można mieć więcej w tym życiu niż to, co widzisz dookoła każdego dnia, postanowiłem, że nie odpuszczę, dopóki nie będę tak żyć.
Przez całe życie słyszysz, że powinieneś być zadowolony z tego, co masz. Że chcenie więcej to chciwość. Że bogaci to źli ludzie. Że pieniądze nie dają szczęścia.
Pierdolenie mające Cię utrzymać w tym miejscu, w którym jesteś teraz.
A pasuje Ci to miejsce, w którym jesteś teraz?
Jeśli tak, to super, ale czy faktycznie to jest Twoje wymarzone życie? Czy wiesz jak faktycznie można żyć?
Ci, którzy mają więcej, nie chcą, żebyś do nich dołączył.
Ci, którzy mają mniej, nie chcą, żebyś ich zostawił.
Dlatego wszyscy będą Ci mówić, że powinieneś być zadowolony z obecnej sytuacji.
A ja Ci powiem, żebyś nie był.
Chcenie więcej to nie jest chciwość. To ambicja. To dążenie do lepszej wersji siebie. To odmowa pogodzenia się z przeciętnością.
Gdy chcesz więcej, musisz więcej dać. Musisz się więcej nauczyć. Musisz więcej ryzykować. Musisz stać się kimś, kim nigdy wcześniej nie byłeś.
I to jest piękne.
Bo droga po "więcej" to nie jest tylko droga do pieniędzy. To droga do odkrycia swojego pełnego potencjału. Do przezwyciężenia własnych ograniczeń. Do udowodnienia sobie i światu, że jesteś w stanie znacznie więcej, niż wszyscy myśleli.
Pamiętam moment, gdy pierwszy raz zarobiłem więcej w 2 miesiące niż moja mama w rok. Nie było to satysfakcjonujące przez pieniądze. Było satysfakcjonujące przez to, że wysłanie ją na emeryturę zaczęło wydawać się realne i przez to kim musiałem się stać, żeby to osiągnąć.
Musiałem przezwyciężyć strach przed odrzuceniem, przed porażką, przed byciem pośmiewiskiem. Musiałem nauczyć się sprzedawać (jako introwertyk było to cholernie trudnie i straszne). Musiałem przestać słuchać ludzi, którzy mówili mi, że się nie da. Musiałem zaryzykować własne pieniądze. Musiałem pracować, gdy inni odpoczywali. Musiałem ograniczyć kontakt z rodziną, bliskimi i odmawiać wiele wydarzeń.
I ta wersja mnie, którą musiałem stworzyć, jest warta więcej niż wszystko co musiałem poświęcić, a najlepsze jest to, że to dopiero początek.
Dlatego gdy ktoś Ci mówi, że powinieneś być zadowolony z tego, co masz, pamiętaj, że oni nie widzą Twojego potencjału. Oni widzą tylko cząstkę Ciebie.
Ty wiesz, co w Tobie drzemie.
Możesz chcieć więcej pieniędzy. Możesz chcieć lepszego domu. Możesz chcieć podróżować po świecie. Możesz chcieć zapewnić swojej rodzinie wszystko, czego potrzebuje. Możesz chcieć mieć wybór.
I wiesz co? To wszystko jest możliwe.
Ludzie na YouTubie i Instagramie, którzy pokazują swoje niesamowite życie, nie robią tego po to, żeby Cię zniechęcić. Robią to, żeby Ci pokazać, co jest możliwe.
Jeśli oni potrafili, Ty też potrafisz.
Ale musisz najpierw pozwolić sobie na chcenie więcej.
Dlatego jeśli masz zapamiętać jedno zdanie ze wszystkiego, co dziś przeczytałeś, niech to będzie to:
MOŻESZ CHCIEĆ WIĘCEJ.
I powinieneś.
Nie odpuszczaj,
Jakub
PS. Nagrałem też o tym film, więc jeśli chcesz posłuchać rozwiniętej wersji tej historii, zapraszam Cię serdecznie:
PS 2. W Founders Club dzielę się moimi historiami, doświadczeniami i wnioskami z marketingu, sprzedaży i biznesu. Mamy tam również prywatny czat, na którym szybciej mnie złapiesz, więc jeśli Cię to interesuje, zapraszam. Spojler: to płatna społeczność (2 zł miesięcznie). Tutaj link: https://whop.com/quelitas-founders-club/quelitas-founders-club-d3/
ALE jeśli szukasz tylko inspiracji i dobrego miejsca na rozwój osobisty, nie dołączaj. Wystarczy, że będziesz czytać te maile, a tutaj znajdziesz poprzednie: https://substack.com/@quelitas


